Organiczne przyczyny zmniejszonej radości.

Nie jest tajemnicą, że nasi czworonożni przyjaciele z biegiem lat często zmieniają swoje usposobienie. Kocięta czy szczenięta skore do zabawy non stop, z przerwami jedynie na jedzenie i spanie, w miarę upływu lat często stają się bardziej ociężałe i niechętne do ruchu. Najczęściej obserwujemy, że nasz koci podopieczny niechętnie wskakuje na meble, czy pies do samochodu wdrapuje się z pewną dozą wysiłku. Najczęściej zrzucamy ten stan na kark wieku. Nierzadko jednak okazuje się, że w naszej świadomości nasz 5-letni podopieczny wcale nie jest geriatrykiem.

I rzeczywiście nie musi to być wytłumaczenie, bo choroby układu ruchu wcale nie muszą dotyczyć zwierząt starszych. Nierzadko okazuje się, że młode zwierzęta wykazują nieprawidłowości rozwojowe, albo zmiany o charakterze pourazowym, które dają przewlekłe objawy. Nie podejdą przecież do nas, nie przemówią ludzkim głosem i nie powiedzą, że je coś boli. Ale właśnie niechęć do ruchu jest podstawowym czynnikiem, który może sugerować dyskomfort. Często takie objawy daje przewlekłe zapalenie ścięgien, zwyrodnienie bioder czy kręgosłupa lędźwiowo-krzyżowego, niekoniecznie dając objawy wyraźnej kulawizny.

Niestety właściwie w każdym przypadku niechęci do ruchu u naszych zwierząt towarzyszy otyłość. Uważa się, że zwierzęta otyłe żyję średnio ok 2 lata krócej. I to nie z powodu samego faktu otyłości, ale z tego powodu, że nadmierny bagaż zwiększa obciążenie dla układu oddechowego, serca i zmusza układ ruchu do wytężonej pracy.  Tak jak i my, nasze zwierzęta w dużej mierze zapadają obecnie na choroby z nadmiaru, a nie z niedoboru. Jasne jest zatem, że podstawową metodą pomocy zwierzęciu z problemami z narządem ruchu, jest zweryfikowanie czy aby nie należy do grupy ze zbyt obfitym bagażem zapasu na ciężkie czasy. Co za tym idzie wprowadzenie odpowiedniej diety, odpowiednio zbilansowanej i suplementowanej ma kolosalne znaczenie. Dowodem na to jest, że mamy pacjentów, którzy po odchudzeniu odstawili leki przeciwbólowe przyjmowane dotychczas na stałe.

Jednocześnie odpowiedni wysiłek jest niezbędny do stymulacji odpowiedniej pracy więzadeł, ścięgien mięśni. Nie jest tajemnicą, ze właściwie każdy człowiek, który po długiej przerwie zaczął regularnie uprawiać jakiekolwiek sporty poczuł dziwne uczucie braku bólu o poranku.  Niech to nawet będzie spacer, ale regularny o odpowiednim natężeniu i już angażujemy większość partii mięśniowych, stawów, ścięgien i więzadeł. Wysiłek fizyczny zwiększa metabolizm i tym samy stymuluje pozbywanie się toksyn z organizmu. Trzeba by go przyrównać do odpowiedniego pobierania wody w odpowiedniej ilości, a nawet do snu.

Często podczas badania klinicznego moich pacjentów okazuje się, że od wielu miesięcy a czasami lat rozwija się u nich zwyrodnienie kręgosłupa, stawów biodrowych czy bolesność ścięgien stawu ramiennego. Znoszą to z pokorą. My mamy jednak możliwość niesienia im pomocy.

Leave a Comment