Czy mój pies mnie rozumie.

Od lat nikt nie ma wątpliwości, że psy to bardzo wyjątkowe zwierzęta o ponadprzeciętnej inteligencji. Ta inteligencja nie odzwierciedla się jedynie w sposobie rozwiązywania problemów, w zdolnościach analitycznych, ale przede wszystkim jako taka postrzegana jest przez pryzmat kontaktów z człowiekiem. Przez dziesiątki tysięcy lat wspólnej ewolucji ludzie i psy wytworzyli mechanizmy pozwalające na wzajemne zrozumienia i udoskonalenie wzajemne zależności. Wielu z nas chciałoby móc zrozumieć mowę naszych zwierząt. I sami też do nich przemawiamy w nadziei, że nas rozumieją.

Wielu badaczy uważa, że psy nie są w stanie zrozumieć ludzkiego języka. Że raczej polegają na odbiorze emocji, napięcia, wyrazu twarzy opiekuna, niż na rzeczywistym rozumieniu znaczenia słów. Każdy opiekun psa powie, że jego podopieczny jest nadpsem i rozumie wszystko. Może nie wszystko, ale jak pokazują najnowsze badania naukowe z użyciem najnowszego sprzętu, po trosze tak jest. Badania z użyciem rezonansu magnetycznego wykazały stymulację ośrodka w lewej półkuli mózgu, który podobnie jak u ludzi jest odpowiedzialny za mowę, u psów, które słyszały głos swojego opiekuna. Niezależnie od nastroju z jakim te słowa były wypowiadane stymulacja była bardzo podobna. Te odruchy są tożsame z obserwowanymi zmianami w mózgu człowieka podczas rozmowy.

Z pewnością psy nie są w stanie prowadzić wielogodzinnych głębokich polemik na egzystencjonalnie tematy, jednak z pewnością są w stanie podsłuchać i zrozumieć sens zdania: „czy dawałeś psu jeść?” Bez względu jak będziemy próbowali zmienić tembr głosu czy szeptać, bo przecież jego słuch jest znacznie lepszy. Możliwe, że to także tłumaczy dziwne zachowania psów przerażonych wizytą u lekarza weterynarii, kiedy to pozornie nic nie zdradza naszych niecnych zamiarów. Może to właśnie „weterynarz” jest jednym z tych 100 słów, które jest w stanie zrozumieć nasz podopieczny. Szacuje się, że właśnie kilkadziesiąt słów jest w stanie zapamiętać pies i odpowiednio powiązać ich znaczenie. Co prawda badania nad pamięcią długotrwałą u psów sugerują, że może mieć ona całkowitą konstrukcję niż ludzka, to jednak w wielu przypadkach wystarczy do zaskoczenia nie jednego człowieka.

Badania węgierskich naukowców sprzed 2 lat, które doczekały się publikacji w Science, jednym z dwóch najbardziej poczytnych czasopism naukowych na świecie, udowodniły także, że między nami i naszymi czworonożnymi przyjaciółmi istnieje jeszcze jedno bardzo ciekawe podobieństwo. Psy wykazują bowiem preferencję strony. Oznacza to, że wśród naszych podopiecznych można spotkać zwierzęta praworęczne, tzn prawołapne i lewołapne. Idąc tym tropem ciekawy jestem jak wiele rzeczy jesteśmy w stanie się dowiedzieć dzięki nowoczesnym metodom badawczym dotychczas niedostępnym.

 

autor: KZ

Leave a Comment