Dietoideologia

Obecne czasy, w których przyszło nam żyć, mimo jak niektórzy twierdzą spędzone na kolanach, raczej są okresem gdzie spotykamy choroby z nadmiaru częściej niż z niedoboru. Nie jest przecież tajemnicą, że lekarze postulują o większą uwagę co do tego czym się odżywiamy i w jakich ilościach. Telewizja donosi o zastraszających wynikach badań przeprowadzonych u nastolatków, kiedy to prawie połowa z nich nie jest w stanie wdrapać się na 4 piętro. Już wielokrotnie mówiłem o tym, że moi czworonożni pacjenci chorują na to samo, co ich opiekunowie. Podobnie jest też teraz. Zwierzęta notorycznie są otyłe. Właściwie, to już w kanon normalności wpisał się wizerunek psa czy kota z , co najmniej, nadwagą.

Oprócz wysokiej kaloryczności posiłków niestety, ale dominującym problemem jest kiepska ich jakość. W domach w dużym stopniu pojawia się coraz częściej jedzenie na wynos typu fast food. Ono z kolei przepełnione łatwo dostępnymi kaloriami, głównie z lekko strawnych węglowodanów, nie sprzyja pożądanemu metabolizmowi.

Nasi czworonożni przyjaciele także mają pełen wybór smakołyków. Paradoksalnie rzecz biorąc gotowe pełnoporcjowe karmy dla zwierząt nie powinny być traktowane jako jedzenie typu fast food. Założenie w ich produkcji polega na odpowiednim bilansie makroskładników mających zabezpieczyć zapotrzebowanie czworonoga. Raczej należało by je przyrównać do batonów energetyczno-białkowych dla sportowców. Taki baton potrafi zawierać w sobie 500 kcal i odpowiednią ilość białka. Czyli tyle co nie jeden obiad. No może nie jakiś bardzo syty. Z pewnością, mimo wszelkich swoich wartości odżywczych, nie zastąpi posiłku a nikt nie wyobraża sobie stosowania tego typu diety stale.

Z drugiej strony, wraz z rozwojem cywilizacyjnym, coraz większa liczba z nas odżywia się świadomie odpowiednio dobierając produkty. TO też znamię obecnych czasów i globalizacji. W jednym sklepie możemy zaopatrzeć się w produkty niemal z całego świata. Pojawiają się także co rusz pomysły na nowe diety czy modele żywienia. Niektóre z nich mają jakieś założenia teoretyczne skupiając się na warunkach odżywczych i zdrowotnych. Niektóre mają więcej z ideologii. Tego typu rodzajami diety jest dieta wegetariańska czy wegańska. Oprócz wielu powszechnie wymienianych walorów zdrowotnych diety bogatej w produkty roślinne, niewątpliwie dla wielu ludzi elementy pozaspożywcze, będące raczej ideologicznymi mają kluczowe znaczenie. To także absolutnie nie może mieć jakiegoś wydźwięku negatywnego.

Dieta wegetariańska może być dobrze tolerowana przez psy. Przy odpowiedniej suplementacji i odpowiednim doborze składników pokarmowych zwierzęta te mogą sobie dobrze radzić i żyć w zdrowiu. Z pewnością problem jest znacznie trudniejszy u kotów, które to są bezwzględnymi mięsożercami. Niestety dieta wegańska u psów raczej się nie sprawdzi. Bez odpowiedniej suplementacji doprowadzić może do bardzo poważnych zaburzeń zdrowotnych zagrażających nawet życiu. W przypadku kotów, właściwie za każdym razem skazuje zwierzę na cierpienie. Na rynku komercyjnym są dostępne komercyjne pokarmy dla zwierząt, które można by było zakwalifikować jako wegańskie. Trzeba jednak pamiętać, że są one uzupełniane syntetycznie pozyskiwanymi aminokwasami, które to niezbędne są w żywieniu zwierząt.

Nasi czworonożni przyjaciele są w stanie dostosować się do naszego trybu życia w znacznym zakresie. Mimo, że chyba nie rozumieją do końca naszych przekonań, to z pewnością narzekać nie będą. To nasza rola zapewnić im odpowiednie warunki życia, w tym zbilansowane źródło pokarmu.

Leave a Comment